Strony

poniedziałek, 15 lipca 2013

Rozdział 3

       *POV Justin*

Położyłem się na kanapie i od razu poczułem ból . Jak ona mogła mnie na takie coś posłać do spania? Westchnąłem wstając z kanapy.  Pokierowałem się w stronę  pokoju Kate. Otworzyłem powoli drzwi aby jej nie obudzić.  A raczej nie przeszkodzić w zasypianiu. Otworzyłem powoli drzwi a one zaczęły wydawać denerwujące dźwięki.  Spojrzałem na Kate czy jej nie obudziłem
Spała.
Zamknąłem za sobą powoli drzwi. Odwróciłem się w stronę jej dwuosobowego łóżka i podszedłem do prawej strony gdzie było wolne miejsce.
Ściągnąłem z siebie koszulkę a następnie spodnie. Położyłem się delikatnie obok niej, aby jej nie obudzić. Przykryłem się tą samą kołdrą co ona. Przybliżyłem się do niej obejmując jej drobne ciało rękoma.
Patrzałem w jej twarz, była taka piękna, jej podbródek był lekko wydłużony, a kości policzkowe strasznie chude. Z myśli wyrwały mnie jej piękne oczy, które niedawno się otworzyły.
 - Justin ? Co ty tu robisz ? 
Słowa wydostały się z lekkim zachrypnięciem, z jej ust.
- Nie chcesz chyba abym umarł na tamtej kanapie.
- Oh, tak, nie nie chce.
Uśmiechnąłem się do niej, a ona odwzajemniła mój uśmiech.
- Justin, czemu nie masz koszulki i ... - przejechała ręką po moim torsie zjeżdżając w dół, gdy dotarła do początku moich bokserek oderwała rękę.- Ty nie masz ...
Przerwałem jej.
- Tak nie mam spodni. 
Zaśmiałem się cicho, była przerażona. Położyła głowę na moim torsie, a ja zacząłem gładzić jej włosy.
- Kate ...
Odezwał się mój ochrypnięty głos.
- Tak ? 
Odpowiedziała nie odrywając głowy od mojej klatki.
- Czy ty coś do mnie czujesz ? 
Poczułem jak robi sztywna, przerażona, wystraszona. Zaczęła ciężko i nierówno oddychać. Złapałem jej podbródek , aby na mnie spojrzała, usiadłem w pozycji siedzącej aby było nam wygodniej.

*POV Kate * 

Czuła  jak moje ciało sztywnieje. Byłam przerażona a zarazem wystraszona.
Kłamać ? czy powiedzieć , prawdę ? 
Justin uniósł mój podbródek tak abym na niego spojrzała w jego oczy. Zrobiłam to o co mnie prosił, bo wiem że mogłoby to się źle skończyć tak jak w klubie.
- J-ja nie wiem Justin.
Zająkałam się.
- Jesteś tylko dla mnie czymś więcej niż przyjaciel, a mniej niż powiedźmy chłopak.
- Ale pytałem się czy coś czujesz ? 
- Przepraszam, Justin ale nie . 
Skłamałam.
- Takiej odpowiedzi oczekiwałem. 
Musnął mój policzek, czułam że rumieńce tworzą się na moich policzkach. Wtuliłam się w jego klatkę aby je ukryć.  Ale po chwili podniosłam głowę czując że czerwień z mojej twarzy powoli znika.
- A co jeśli bym coś czuła? Co jeśli bym cię kochała ? 
- Wtedy by był problem. Bo dla mnie jesteś tylko przyjaciółką. 
Westchnęłam, opadając na poduszkę, aby zasnąć.
Poczułam parę rąk oplatającą moją talię ponownie. 
On był taki gorący...w sensie że jego temperatura ciała była wysoka. Uśmiechnęłam się lekko do siebie. Chciałam go mieć przy sobie tak ciągle, każdą sekundę, minute .... chciałabym go mieć na zawsze.

*****

Przetarłam moje oczy, uwalniając się z ucisku Justina.
Była taki słodki jak spał. Taki niewinny chłopak. Spojrzałam na jego ramię, wyglądało... lepiej. Ale nie gorzej. 
Wstałam z łóżka nie chcąc budzić Justina, weszłam do łazienki. I zrzuciłam swoje ubrania wchodząc pod prysznic. Pozwoliłam letnim kropelką wody spłynąć, po moim ciele.
Gdy wyszłam z prysznica, wyjęłam z małej szafki nową bieliznę i ją na siebie włożyłam.
Zorientowałam się, że zapomniałam wziąść czystych ubrań. 
Cholera.
Uchyliłam lekko drzwi od łazienki, sprawdzając czy Justin już wstał, spał jak zabity. 
Zaśmiałam się pod nosem wychodząc z łazienki powoli, pomaszerowałam na drugi koniec pokoju gdzie znajdowała się moja wielka szafa. 
Otworzyłam ją szukając ciuchów, nachyliłam się aby sięgnąć po bluzkę. Gdy poczułam na moich biodrach dotyk rąk. Zadrżałam. Odwróciłam się w stronę postaci za mną. 
Justin.
- M-myślałam że śpisz.
Wyjąkałam z moich drżących warg.
- Umiem udawać, bo takiego widoku nie można przegapić.
Oblizał wargi, a ja poczułam jego wzrok na każdej części mojego ciała. To była dla mnie codzienność tak, mężczyźni mnie dotykali, rozbierali. Ale nie Justin, do niego nie byłam przyzwyczajona.
- Możesz mnie puścić ?
Przełknęłam wielką gulę, która była w moim gardle. Stresowałam się przed nim paradować pół naga.
Justin posłuchał mnie i puścił, wzięłam szybko ciuchy które sobie upatrzyłam przed objęciem Justina i poszłam , a raczej pobiegłam w stronę łazienki , zamykając drzwi i przekręcając zamek. 
Założyłam na siebie ubrania (strój). Podeszłam do lustra i wykonałam makijaż. 
Westchnęłam głośno i wyszłam z łazienki.

*****

Spuściłam głowę unikając kontaktu wzrokowego z Justinem. Wzięłam następny kęs tosta, powoli go kończąc. Wstałam z miejsca i odłożyłam talerz do zmywarki.
Ponownie poczułam ciepłe ręce na  moich biodrach. 
Nie moja wina że lubię odkrywać swój brzuch.
Odwróciłam się w stronę Justina, patrząc w jego karmelowe oczy. Nagle Justin przysunął się bliżej mnie. Zanim spostrzegłam nasze usta się złączyły. Przez kilka sekund nie oddawałam pocałunku, ale w końcu się odważyłam. 
Położyłam ręce na szyi Justina łącząc z tyłu moje ręce.
Pocałunek zrobił się bardziej namiętny .. 

_______________

Boże, sama nie wierze że udało mi i @LuvUDanger napisać 2 rozdziały jednego dnia. 

Um, no tak już zatem poznaliście naszą cudowną @LuvUDanger :) 
Moim zdaniem pisze lepsze rozdziały ode mnie ,  kurwa.
Ale to dobrze bo po jej pierwszym rozdziale widać że ma wenę . 
 nie tak jak ja c; 
Możliwe że następny rozdział będzie jutro i napisze go @LuvUDanger . 
Jeżeli tak będzie , i aj też się wyrobie dodamy znowu 2 rozdziały.
Albo opublikujemy go następnego dnia (17.07 ) 
To do następnego :*
Kocham was xoxo



3 komentarze:

  1. omg omg omg <3 / @wszechnatorka

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże takie akcje boże oddychać nie mogę :8

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny jesteście świetne :) dwa rozdziały w jeden dzień dziekuje wam kocham was z całego serca <3

    OdpowiedzUsuń