Strony

wtorek, 16 lipca 2013

Rozdział 4

*POV Justin*
 Delikatnie przejechałem po jej wardze prosząc o wejście, nie otworzyła ust więc ugryzłem ją i gdy ona łapała powietrze wsunąłem swój język do niej. Zaczęliśmy walczyć o dominację, nagle poczułem że ona się poddaje i chce się odsunąć. Chcąc ją zatrzymać delikatnie posuwałem biodrami o jej podbrzusze. Jęknęła lecz przemogła się i odsunęła.
- Justin? - spytała
- ...tak? - odparłem zmieszany
- Czy...czy t-to było przyjacielskie? - pokryła się rumieńcem.
- Okay. Poniosło mnie ale muszę przyznać, że masz słodkie usta - teraz ja poczułem, że moje policzki płoną - a twoje nogi są naprawdę sexi w tych szortach.
- Ale Justin, j-ja jestem dziwką nie przeszkadza ci to? - uświadomiła mi prawdę. Jęknąłem.
- Shhhh... nie mów o sobie dziwka - zaprotestowałem. Przytuliłem ją.
- Auć!
- Co się stało Kate? - odsunąłem się zdziwiony.
- To moje plecy...  - odpowiedziała z bólem w oczach.
- Co się stało?
- Tam w klubie przycisnąłeś mnie do ściany - łza popłynęła po jej policzku. 
- Przepraszam Kate - starłem łzę z jej policzka.
- Justin Bieber przeprasza? -  zdziwiona zapomniała o bólu
-  Tak mam jeszcze uczucia, przeproszę cię za to tym - przycisnąłem moje wargi do jej i od razu wszedłem językiem. Nasze języki walczyły, nasze biodra się o siebie ocierały, ścisnąłem ją za tyłek na co ona podskoczyła co od razu wykorzystałem. Złapałem jej nogi owinąłem się nimi w pasie...

*POV Kate*
Poczułam coś twardego w jego spodniach, łał. Pieprzyłam się tylko z mężczyznami którzy nie mieli kobiet bo mieli małego. Ale to nie była końcowa faza czułam, że on dopiero czeka z nadzieją na zabawę. Zaczęłam podniecać go ocierając się swoimi biodrami o jego przyrodzenie. Jęknął chciał więcej,  ja też tego chciałam. Powoli ściągnęłam jego bluzkę, a później swoją.
- Trzymaj się maleńka - złapałam się jego szyi a on zaczął ściągać mój stanik. Przygryzłam wargę z zawahaniem. Justin odpiął mój stanik i pozwolił mu spaść. W jego oczach widziałam pożądanie. Coraz bardziej jego przyjaciel uwierał mnie w udo. Zaczął ssać mój sutek, jęknęłam po czym puściłam go i ściągnęłam mu spodnie. Zaczęłam posuwać po jego małym przyjacielu w górę i w dół przez bokserki. Po czym jęknęłam i przestałam. 
- Hej Kate co się stało? - spytał mnie
-Ja nie mogę
- Czemu?
- Justin ja nie chce dawać sobie nadziei że w pewnym dniu mnie pokochasz - złapałam oddech - ja nie chce zostać sama z obietnicą bez środków na życie. Jak mogę być twoją dziewczyną skoro zarabiam jako dziwka?
- Naprawdę chcesz być moją dziewczyna? - spytał zmieszany. Ja to powiedziałam o matko boska.
- T-tak - nie było odwrotu - Justin proszę wyjdź. Nie mam siły chcę pobyć sama.
- Dobrze ale wrócę! - zabrzmiało to jak groźba trzasnął drzwiami. 
*****
Poszłam pod prysznic, krople pospadały na mnie niczym sople gorącej lawy. Wyszłam z łazienki i ubrałam się, uczesałam i umalowałam (strój). Czas coś zarobić, jęknęłam.
*POV Justin*
Jak mogłem być tak nie rozważny przecież to zwykła dziwka. Jest dla mnie przyjaciółką chociaż może i kimś więcej?
-Cholera sam sobie zaprzeczam! - szepnąłem

No to się porobiło mam nadzieję że się podobało, uhu czy Justin coś czuje?
                                                        (@LuvUDanger)

3 komentarze:

  1. wyszedł znakomicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no niezle sie porobilo, ale jest ciekaiwe
    coraz bardziej mi sie podoba :)
    czekam na nn:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń