Obudziłam się czując apetyczny zapach.
Rozciągnęłam się.
Chciałam wstać ale przez kostkę nie mogłam. Jęknęłam nie mogę się dłużej
wysługiwać Justinem. Stanęłam na jedną nogę i oparłam się o ścianę.
Poczułam ogromny ból przez co cicho pisnęłam. Wyszłam z pokoju i pokierowałam się w stronę szafy, wyciągnęłam z niej ciuchy i powoli się ubrałam (strój) .
Zeszłam powoli na dół, opierając się o barierkę od schodów.
Zauważyłam Justina przy kuchni z dziwnym wyrazem twarzy, podeszłam do niego i położyłam rękę na jego ramieniu.
- Coś się stało ?
Powiedziałam moim troskliwym głosem patrząc się w jego oczy.
- Martwię się o ciebie.
Przegryzł swoją wargę w ten seksowny sposób.
-Nie masz powodów wszystko będzie dobrze Justin .
- Jason teraz na pewno ma wiele myśli z tobą .
Usłyszałam jego lekkie prychnięcie z ust. Poczułam jak jego ręce zostały owinięte wokół mnie.
- Um, Justin nie widziałam Susan ?
-Myślałem że śpi
Spojrzał na mnie unosząc brwi .
-Nie nie ma jej, myślisz że wyszła ?
-Jestem tego pewien, na pewno wyszła do swojej pracy.
- Mam nadzieje że nic jej się nie stanie .
Westchnęłam i położyłam swoją głowę na ramieniu Justina. Patrzałam na jego ruchy gdy przewracał naleśniki. I kładł je na dwa talerze. Podał mi jeden z nich , usiadłam przy blacie wzięłam nutelle do rąk i zaczęłam smarować nią naleśnika . Zaczęłam go jeść powoli błądząc wzrokiem w różne miejsca domu . Usłyszałam cichy śmiech na co spojrzałam na Justina.
- Co jest tak zabawnego ?
Uniosłam brwi patrząc na niego.
- Masz wszędzie na ustach czekoladę .
- Trudno
Wzruszyłam ramionami , i przechyliłam bardziej głowę na bok aby widzieć całość twarz Justina.
- Może pomożesz mi ją zmyć ?
Oblizał usta, i przybliżył się do mnie . Czułam jego oddech na co uśmiech pojawił się na mojej twarzy, zaczął jeździć językiem wokół moich warg a one stawały się wilgotne. Gdy przestał to robić wpił się w moje usta a ja odwzajemniłam pocałunek. Zeszliśmy jednocześnie razem z krzeseł , owinęłam ręce wokół jego szyi łącząc je ze sobą.
*POV Justin*
Złapałem ją za tyłek lekko go ściskając na co jęk wydobył się z jej ust, owinęła nogi wokół moich bioder trzymałem ją mocno nie przerywając pocałunku.
Po chwili leżeliśmy w naszym dzisiejszym 'łóżku' , półnadzy.
Rozciągnęłam się.
Chciałam wstać ale przez kostkę nie mogłam. Jęknęłam nie mogę się dłużej
wysługiwać Justinem. Stanęłam na jedną nogę i oparłam się o ścianę.
Poczułam ogromny ból przez co cicho pisnęłam. Wyszłam z pokoju i pokierowałam się w stronę szafy, wyciągnęłam z niej ciuchy i powoli się ubrałam (strój) .
Zeszłam powoli na dół, opierając się o barierkę od schodów.
Zauważyłam Justina przy kuchni z dziwnym wyrazem twarzy, podeszłam do niego i położyłam rękę na jego ramieniu.
- Coś się stało ?
Powiedziałam moim troskliwym głosem patrząc się w jego oczy.
- Martwię się o ciebie.
Przegryzł swoją wargę w ten seksowny sposób.
-Nie masz powodów wszystko będzie dobrze Justin .
- Jason teraz na pewno ma wiele myśli z tobą .
Usłyszałam jego lekkie prychnięcie z ust. Poczułam jak jego ręce zostały owinięte wokół mnie.
- Um, Justin nie widziałam Susan ?
-Myślałem że śpi
Spojrzał na mnie unosząc brwi .
-Nie nie ma jej, myślisz że wyszła ?
-Jestem tego pewien, na pewno wyszła do swojej pracy.
- Mam nadzieje że nic jej się nie stanie .
Westchnęłam i położyłam swoją głowę na ramieniu Justina. Patrzałam na jego ruchy gdy przewracał naleśniki. I kładł je na dwa talerze. Podał mi jeden z nich , usiadłam przy blacie wzięłam nutelle do rąk i zaczęłam smarować nią naleśnika . Zaczęłam go jeść powoli błądząc wzrokiem w różne miejsca domu . Usłyszałam cichy śmiech na co spojrzałam na Justina.
- Co jest tak zabawnego ?
Uniosłam brwi patrząc na niego.
- Masz wszędzie na ustach czekoladę .
- Trudno
Wzruszyłam ramionami , i przechyliłam bardziej głowę na bok aby widzieć całość twarz Justina.
- Może pomożesz mi ją zmyć ?
Oblizał usta, i przybliżył się do mnie . Czułam jego oddech na co uśmiech pojawił się na mojej twarzy, zaczął jeździć językiem wokół moich warg a one stawały się wilgotne. Gdy przestał to robić wpił się w moje usta a ja odwzajemniłam pocałunek. Zeszliśmy jednocześnie razem z krzeseł , owinęłam ręce wokół jego szyi łącząc je ze sobą.
*POV Justin*
Złapałem ją za tyłek lekko go ściskając na co jęk wydobył się z jej ust, owinęła nogi wokół moich bioder trzymałem ją mocno nie przerywając pocałunku.
Po chwili leżeliśmy w naszym dzisiejszym 'łóżku' , półnadzy.
Złapałem ją za tyłek, na co ona jękneła. Zacząłem ściągać jej stanik, przytrzymała moje ręce, po czym bez ostrzeżenia włożyła swój język do moich ust. Jęknąłem. Ściągnęła swój stanik po czym moje ręce opuściła na swoje piersi. Zacząłem kreślić kółka wokół jej sutka językiem, a prawą pierś masować.
*POV Kate*
Jęknęłam z przyjemności jaką mi dawał.
- Kate? - zachrypniętym głosem mruknął do mojego ucha.
- Mhm?
- Kocham cię. - zaczęłam ściągać jego bokserki ale on przytrzymała moje ręce nad głową. Po czym ściągnął moje majtki, wszedł we mnie językiem. Zaczął ruszać językiem w różne strony. Gdy miałam dojść oderwał się i ściągnął swoje bokserki. Spojrzał na mnie pytając. Pozwoliłam mu, wszedł we mnie powoli ale stanowczo. Robił to wolno.
- Szybciej Justin!
- Jesteś taka ciasna
Jęknął i zaczął ruszać się szybciej. Po chwili doszłam ale Justin robił to dalej. Po chwili doszedł. Opadliśmy na łóżko zmęczeni ale szczęśliwi. Justin przypadkowo nacisnął na moją kostkę.
- Auć moja kostka
- Przepraszam Kotku.
Owinęłam ręce wokół niego wtulając się w jego klatkę, zaczął gładzić moje włosy.
- Skarbie nie chcesz iść z tą kostką na pewno do lekarza ?
- Nie dzisiaj jest już lepiej, to na pewno tylko zwichnięcie .
Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam szeroko a on zrobił to samo .
- Jesteś piękna .
Czułam że płomień zaczął pojawiać się na moich policzkach, schowałam głowę w jego torsie .
Na co on się zaśmiał.
- Jesteś taka niby twarda, a jednak niewiniątko.
Pocałował mój czubek głowy.
-Justinn...
-Tak ?
- M-my nie powinniśmy .
- Nie powinniśmy co ?
- No, mieć zderzeń intymnych .
- Czemu ?
Spojrzałam na niego, miał zmarszczony nos a jego brwi prawie się stykały .
- Justin, my jesteśmy przyjaciółmi
Westchnęłam ciężko, zaczęłam bawić się moimi palcami plątając je ze sobą przeciwnie w różny sposób.
- Kate ..
oblizał swoje usta , patrząc głęboko w moje oczy.
- hm ?
- Będziesz moją dziewczyną ?
Momentalnie zamarłam, otworzyłam szeroko oczy, a usta lekko uchyliłam.
-J-ja ja Justin , ni-nie wiem, nie wiem czy tego chce.
Spuściłam głowę patrząc na swoje dłonie.
- Muszę to przemyśleć, daj mi czas .
Wyszła z 'łóżka' okryta kocem i zaczęłam zbierać moje rzeczy, a następnie ubrałam je po kolei.
- Dobrze... ale nie chce długo czekać.
- Jeśli mnie kochasz to poczekasz .
Ubrałam moją ostatnią część garderoby i nachyliłam się nad jego usta niewinnie je musnęłam raz i wyszłam ....
haha.
Owinęłam ręce wokół niego wtulając się w jego klatkę, zaczął gładzić moje włosy.
- Skarbie nie chcesz iść z tą kostką na pewno do lekarza ?
- Nie dzisiaj jest już lepiej, to na pewno tylko zwichnięcie .
Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam szeroko a on zrobił to samo .
- Jesteś piękna .
Czułam że płomień zaczął pojawiać się na moich policzkach, schowałam głowę w jego torsie .
Na co on się zaśmiał.
- Jesteś taka niby twarda, a jednak niewiniątko.
Pocałował mój czubek głowy.
-Justinn...
-Tak ?
- M-my nie powinniśmy .
- Nie powinniśmy co ?
- No, mieć zderzeń intymnych .
- Czemu ?
Spojrzałam na niego, miał zmarszczony nos a jego brwi prawie się stykały .
- Justin, my jesteśmy przyjaciółmi
Westchnęłam ciężko, zaczęłam bawić się moimi palcami plątając je ze sobą przeciwnie w różny sposób.
- Kate ..
oblizał swoje usta , patrząc głęboko w moje oczy.
- hm ?
- Będziesz moją dziewczyną ?
Momentalnie zamarłam, otworzyłam szeroko oczy, a usta lekko uchyliłam.
-J-ja ja Justin , ni-nie wiem, nie wiem czy tego chce.
Spuściłam głowę patrząc na swoje dłonie.
- Muszę to przemyśleć, daj mi czas .
Wyszła z 'łóżka' okryta kocem i zaczęłam zbierać moje rzeczy, a następnie ubrałam je po kolei.
- Dobrze... ale nie chce długo czekać.
- Jeśli mnie kochasz to poczekasz .
Ubrałam moją ostatnią część garderoby i nachyliłam się nad jego usta niewinnie je musnęłam raz i wyszłam ....
___________
Uhuhuh, co ja narobiłam ...
Przepraszam mocno za nieobecność. Rozdział byłby tak ok. 3 na ranem ale byłą burza ;-;
I nie mogłam dokończyć.
Um @LuvUDanger napisała kawałek początku i scene erotyczną .
Bynajmniej postaram się wam wynagrodzić długą nieobecność jakoś, kiedyś .
Kocham was @Juusteenn ♥
kocham to <3 pisz jeszcze więcej ^^ @BeliebersWerka
OdpowiedzUsuńRewelacja jak zawsze :)
OdpowiedzUsuńSkoro konto Kate jest już na tt to jeszcze jest potrzebne konto Justina :p
Pozdrawiam i kocham was <3
cudo<3
OdpowiedzUsuńSwietny rozdzial <3
OdpowiedzUsuńKocham <3
OdpowiedzUsuń