niedziela, 27 lipca 2014

Rozdział 15

Otworzyłam oczy i wydałam cichy pisk. Obraz mi się rozmazywał. Widziałam białe i czarne plamy. Widziałam też zarys czegoś brązowego. Nagle usłyszałam przytłumione krzyki.
-Obudziła się! Kate! Proszę... - to było ostatnie co usłyszałam zanim zemdlałam.

*Ogólny POV*

Dziewczyna leżała na łóżku, była całkiem blada, jej usta były czerwone i popękane od gorączki.
W pewnym momencie otworzyła oczy. Rozległy się krzyki. Chłopak o miodowych włosach krzyczał coś niezrozumiałego a dziewczyna obok niego szlochala z radości. Dziewczyna na łóżku była oszołomiona i zemdlała.

*

*Kate POV*
Otworzyłam oczy i zamrugałam kilka razy próbując nabrać ostrości. Spojrzałam na telefon, który leżał obok łóżka na szafce. Znaczy się zazwyczaj tak było... Teraz nie było tu ani szafki
ani telefonu. Coś jest nie tak gdzie ja jestem?!
Rozejrzałam się po pokoju i zauważyłam śpiącego Justina, jego głowa leżała na moich nogach.
Awwww...słodko!
Obok niego na krześle spała Susan, a ja...leżałam na łóżku szpitalnym!!!
Próbowałam sobie coś przypomnieć, ale nie mogłam pamiętałam tylko huk i krzyki.
Poczułam, że muszę iść do łazienki.
Próbowałam przesunąć głowę Justina ale moje ramię przeszył ból. Syknęłam przez zęby
i spróbowałam jeszcze raz.
Udało mi się, wstałam. Zakręciło mi się w głowie 
szybko złapałam się kroplówki. Wyszłam na korytarz razem z kroplówką szukając toalety. Wiele osób patrzyło na mnie z przerażeniem. Nie wiedziałam o co im chodziło. Jak najszybciej dotarłam do łazienki. Weszłam i zamknęłam drzwi. Oparłam głowę o zimną ścianę i odetchnęłam z ulgą. Spojrzałam w lustro i już wiedziałam dlaczego tak na mnie patrzono. *Justin POV* Przetarłem oczy i podniosłem się. Zrobiłem to trochę za szybko i zakręciło mi się w głowie. Spojrzałem na Susan, która delikatnie chrapała. Przejechałem dłonią po twarzy i potężnie ziewnąłem. Spojrzałem na łóżko i...zesztywniałem z przerażenia. Szybko potrząsnąłem Susan i spytałem: -Widziałaś Kate? -Nie. Pewnie jest na badaniach - powiedziała i kilka razy zamrugała. Wyglądała tak seksownie,że aż nie mogłem się powstrzymać. Nachyliłem się i przycisnąłem swoje usta do ust Susan. Zanim zdołałem uświadomić sobie co robię, oczy Susan otwarły się z przerażenia. Odwróciłem się i zauważyłem końcówkę piżamy szpitalnej. Towarzyszył jej szloch.... kurwa. 
                                    *****************************
Przepraszam że nie przerobione ale jestem na wycieczce.

1 komentarz:

Obserwatorzy