Przeczytaj notkę pod rozdziałem :))
Zamoczyłam spodenki i stringi w wodzie, by je umyć, szybko ubrałam nowe
majtki i włożyłam podpaskę.
Ściągnęłam bluzkę widząc siniaki na żebrach.
- Co tu się do kurwy nędzy stało?
Zauważyłam Justina szybko cofnęłam się, waląc plecami o ścianę. Skuliłam się ochraniając
rękami głowę. Tylko tego mi brakowało. Poczułam palce
na ramieniu, chciałam krzyknąć ale zabrakło mi tchu. Podniósł mnie przyciskając do ściany:
-Kate...? - szepnął.
- Justin j-ja nie chciałam, pro-osze nie bij mnie...- poczułam westchnięcie
- Kate...ja wiem, że zrobiłem źle, nie chciałem cię uderzyć przepraszam.
Wyrwałam się z jego rąk
- Gdybyś tego nie chciał byś tego do cholery nie zrobił !
Podniosłam ton głosu , chyba na tyle głośno aby go znowu wkurzyć. Spojrzałam na jego ręce, były zaciśnięte w pięść tak jakby miał zamiar za chwile kogoś uderzyć.
- Justin muszę iść
Wyminęłam go szybko i pobiegłam na dół. Podeszłam do lodówki i ją otworzyłam.
Przejeżdżałam w górę i w dół oczami by znaleźć coś na co miałam ochotę, wyjęłam talerzyk na którym były ułożone plasterki różnych szynek i serów.
Stanęłam przy blacie, wyjęłam z chlebownika , pokrojony ciemny chleb,wzięłam do rąk jedną kromkę i posmarowałam ją moim ulubionym masłem.
Nałożyłam jeszcze na chleb ser a potem szynkę. Zaczęłam ją powoli jeść.
Dlaczego on musi być taki okrutny ? Kocham go ale... ale nie kocham jego złej strony
kocham go jak jest miły, słodki , troszczy się o mnie . Kiedyś był całkiem inny, chociaż nie mogę obwiniać go za to kim teraz jest bo ludzie się zmieniają . Jest naprawdę seksowny, dlatego nie dziwie się że prawie każda dziewczyna w tym mieście na niego leci... nienawidzę gdy jakaś inna dziwka lub suka go dotyka i całuje. Czyje wtedy zazdrość i nienawiść do tej dziewczyny...
Z myślenia oderwał mnie ciepły dotyk po obu stronach moich bioder .
Czułam że moje ciało się spięło, zaczęłam nierówno oddychać gdy poczułam na mojej szyi czyjś oddech.
Justin.
Odwróciłam się w stronę Justina, znaczy tak myślałam że Justina ...
Moje oczy się rozszerzyły gdy zobaczyłam Nicka. Jak on do cholery się tu dostał ?
- Witam
Jego promienny uśmiech przykuł moją uwagę.
- Cześć
Uśmiechnęłam się do niego i lekko przegryzłam dolną wargę.
- Czemu nie odpisujesz mi na wiadomości ?
- Um, ja .. no .. nie wiem gdzie jest moja komórka.
- Nie wiesz gdzie jest ? Leży koło ciebie a ty nie wiesz gdzie ona jest ?
Spojrzałam w bok i zauważyłam moją komórkę wzięłam ją do rąk i odblokowałam.
Odczytałam wiadomość którą mi wysłał i lekko skrzywiłam moje usta.
- Nick dzisiaj nie mogę ..
- Czemu ?
- Musze siedzieć przez miesiąc lub krócej , lub może dłużej w domu .
- czemu niby masz do kurwy siedzieć ?
- Taki niby przyjaciel Justina poluje na mnie
Westchnięcie wydobyło się z moich ust i spuściłam głowę.
- Mam to załatwić.
Podniósł moją głowę tak abym na niego spojrzała.
- Nie, Justin ma się wszystkim zająć z chłopakami .
- Zanim ten kutas się ruszy to ty możesz być martwa, załatwię to. Może go nie być już nawet jutro zobaczysz.
- czemu to robisz ?
Przegryzłam dolna wargę.
- Chce cię chronić.
Lekko się skurczyłam gdy poczułam ciepło w brzuchu, nie tylko nie to okropne uczucie , nie.
- Co tu do cholery sie dzieje ?!
Odwróciłam głowę i zobaczyłam rozzłoszczonego Justina, jeszcze tego mi brakowało.
- Co on tu robi Kate !
- Justin on przyszedł do mnie
Wymamrotałem
Patrzałam na Justina który odciąga Nicka ode mnie.
- Nie masz prawa dotykać mojej dziewczyny !
Lekko się skrzywiłam na jego słowa, ale tez na to gdy walnął Nicka w brzuch.
- Justin nie jestem twoją dziewczyną !
Podeszłam do niego i próbowałam odsunąć go od chłopaka, ale zamiast tego poczułam pieczenie na poliku i pchnięta na podłogę.
- Justin proszę cię !
Błagałam . Justin przestał obrzucać Nicka pięściami a on upadł na podłogę niedaleko mnie.
-Na górę Kate
Warknął.
-Nie będziesz mi rozkazywał to mój dom
Podeszłam do Nicka
- Prędzej ty możesz się z tą wynosić Justin !
Jego oczy były czerwone... myślałam że za chwile mnie uderzy lub coś .
- Sama tego chciałaś
Wymamrotał ostatnie słowa i wyszedł trzaskając drzwiami
- Nick przepraszam za niego
Zaczęłam gładzić jego polik na którym było widać lekko fioletowy ślad.
- Dla mnie to normalne, dobrze że tobie prawie nic nie jest.
Wstałam z miejsca i wyjęłam szybko ze szafki apteczkę klęcząc ponownie przed chłopakiem. Zaczęłam oczyszczać jego rany na co on lekko syczał, gdy już to zrobiłam wykonałam następne czynności .
- Dziękuje
Przeniósł się do pozycji siedzącej i oparł o szafke z tyłu niego.
_________________
Hey ! Wiec tu @LuvBiebsDemm czyli dawniej @Juusteenn zmieniłam nazwę . Więc przepraszam jeśli ktoś chciał się o coś spytać a nie mógł, Moja wina.
Myślę że rozdziału nie zepsułam.
Małą część napisała druga pisarka :)
Więc do następnego, kocham was !
Wyrwałam się z jego rąk
- Gdybyś tego nie chciał byś tego do cholery nie zrobił !
Podniosłam ton głosu , chyba na tyle głośno aby go znowu wkurzyć. Spojrzałam na jego ręce, były zaciśnięte w pięść tak jakby miał zamiar za chwile kogoś uderzyć.
- Justin muszę iść
Wyminęłam go szybko i pobiegłam na dół. Podeszłam do lodówki i ją otworzyłam.
Przejeżdżałam w górę i w dół oczami by znaleźć coś na co miałam ochotę, wyjęłam talerzyk na którym były ułożone plasterki różnych szynek i serów.
Stanęłam przy blacie, wyjęłam z chlebownika , pokrojony ciemny chleb,wzięłam do rąk jedną kromkę i posmarowałam ją moim ulubionym masłem.
Nałożyłam jeszcze na chleb ser a potem szynkę. Zaczęłam ją powoli jeść.
Dlaczego on musi być taki okrutny ? Kocham go ale... ale nie kocham jego złej strony
kocham go jak jest miły, słodki , troszczy się o mnie . Kiedyś był całkiem inny, chociaż nie mogę obwiniać go za to kim teraz jest bo ludzie się zmieniają . Jest naprawdę seksowny, dlatego nie dziwie się że prawie każda dziewczyna w tym mieście na niego leci... nienawidzę gdy jakaś inna dziwka lub suka go dotyka i całuje. Czyje wtedy zazdrość i nienawiść do tej dziewczyny...
Z myślenia oderwał mnie ciepły dotyk po obu stronach moich bioder .
Czułam że moje ciało się spięło, zaczęłam nierówno oddychać gdy poczułam na mojej szyi czyjś oddech.
Justin.
Odwróciłam się w stronę Justina, znaczy tak myślałam że Justina ...
Moje oczy się rozszerzyły gdy zobaczyłam Nicka. Jak on do cholery się tu dostał ?
- Witam
Jego promienny uśmiech przykuł moją uwagę.
- Cześć
Uśmiechnęłam się do niego i lekko przegryzłam dolną wargę.
- Czemu nie odpisujesz mi na wiadomości ?
- Um, ja .. no .. nie wiem gdzie jest moja komórka.
- Nie wiesz gdzie jest ? Leży koło ciebie a ty nie wiesz gdzie ona jest ?
Spojrzałam w bok i zauważyłam moją komórkę wzięłam ją do rąk i odblokowałam.
Odczytałam wiadomość którą mi wysłał i lekko skrzywiłam moje usta.
- Nick dzisiaj nie mogę ..
- Czemu ?
- Musze siedzieć przez miesiąc lub krócej , lub może dłużej w domu .
- czemu niby masz do kurwy siedzieć ?
- Taki niby przyjaciel Justina poluje na mnie
Westchnięcie wydobyło się z moich ust i spuściłam głowę.
- Mam to załatwić.
Podniósł moją głowę tak abym na niego spojrzała.
- Nie, Justin ma się wszystkim zająć z chłopakami .
- Zanim ten kutas się ruszy to ty możesz być martwa, załatwię to. Może go nie być już nawet jutro zobaczysz.
- czemu to robisz ?
Przegryzłam dolna wargę.
- Chce cię chronić.
Lekko się skurczyłam gdy poczułam ciepło w brzuchu, nie tylko nie to okropne uczucie , nie.
- Co tu do cholery sie dzieje ?!
Odwróciłam głowę i zobaczyłam rozzłoszczonego Justina, jeszcze tego mi brakowało.
- Co on tu robi Kate !
- Justin on przyszedł do mnie
Wymamrotałem
Patrzałam na Justina który odciąga Nicka ode mnie.
- Nie masz prawa dotykać mojej dziewczyny !
Lekko się skrzywiłam na jego słowa, ale tez na to gdy walnął Nicka w brzuch.
- Justin nie jestem twoją dziewczyną !
Podeszłam do niego i próbowałam odsunąć go od chłopaka, ale zamiast tego poczułam pieczenie na poliku i pchnięta na podłogę.
- Justin proszę cię !
Błagałam . Justin przestał obrzucać Nicka pięściami a on upadł na podłogę niedaleko mnie.
-Na górę Kate
Warknął.
-Nie będziesz mi rozkazywał to mój dom
Podeszłam do Nicka
- Prędzej ty możesz się z tą wynosić Justin !
Jego oczy były czerwone... myślałam że za chwile mnie uderzy lub coś .
- Sama tego chciałaś
Wymamrotał ostatnie słowa i wyszedł trzaskając drzwiami
- Nick przepraszam za niego
Zaczęłam gładzić jego polik na którym było widać lekko fioletowy ślad.
- Dla mnie to normalne, dobrze że tobie prawie nic nie jest.
Wstałam z miejsca i wyjęłam szybko ze szafki apteczkę klęcząc ponownie przed chłopakiem. Zaczęłam oczyszczać jego rany na co on lekko syczał, gdy już to zrobiłam wykonałam następne czynności .
- Dziękuje
Przeniósł się do pozycji siedzącej i oparł o szafke z tyłu niego.
_________________
Więc ! Mamy konto Kate ! @KateBloomPL Teraz chciałabym znaleźć kogoś kto by prowadził konto Justina ! :) Możecie pisać na tt lub w komentarzach xx
Myślę że rozdziału nie zepsułam.
Małą część napisała druga pisarka :)
Więc do następnego, kocham was !