piątek, 6 czerwca 2014

Rozdział 14

Zaczęłam robić się nerwowa, gdzie jest moja przyjaciółka..?
Usłyszałam otwierające się drzwi główne, szybko pobiegłam na dół i zobaczyłam Susan , była zmęczona tak jakby właśnie wróciła ze swojej "pracy". Rzuciłam się na jej ramiona, na co ona odwzajemniła gest. 

-Gdzie ty byłaś? Wiesz jak się martwiłam! Jesteś okropna! - krzyknęłam odsuwając się - Już nigdy mi tego nie rób - krzyknęłam przytulając się z powrotem. Usłyszałam chichot Susan zapewne z mojej reakcji. Spojrzałam na nią naburmuszona. - Może wytłumaczysz mi gdzie byłaś? Mówiłem żeby nie wychodzić - zapytał Justin zaciskając szczękę.
 - Err...heh no wyszłam b-bo według mnie przesadzasz - spojrzałam na nią z niedowierzaniem.
- Dobra skończmy temat - poprosiłam słabo się uśmiechając. - pomyslmy raczej o tym jak przeżyć! 

Byłam okropnie sfrustrowana. Nikt oprócz mnie nie myślał o tym co zrobić. Musimy coś zrobić nie będziemy tu siedzieć całą wieczność. Nagle usłyszałam świst, chrupot i wybite okno. Ktoś przywalił mnie i Susan do podłogi. To był Justin. Usłyszałam wystrzał i jęk bólu. Bałam się dowiedzieć kto został trafiony...



Tak wiem jest krótki ale oto mi właśnie chodziło przepraszam za długą nieobecność ale miałam strasznie dużo nauki. Mam nadzieję, że mi przebaczycie kochani.

@LuvUDanger

Przepraszam!

Nie było mnie długo i wiem o tym jest mi przykro ale miałam tyle nauki. Nie mogę skontaktować się z drugą autorką. Jednak mam nadzieję, że poradzę sobie sama. Już napisałam jeden rozdział piszę drugi zaraz dodam.
@LuvUDanger

Obserwatorzy